Do poważnego wypadku doszło na Moście Poniatowskiego w Warszawie, gdzie auto zderzyło się najpierw z tramwajem, a potem z drugim, nadjeżdżającym z przeciwka samochodem. Ranne zostały dwie osoby.
Do wypadku doszło, gdy kierowca, który jechał z centrum w stronę Pragi, na śliskiej nawierzchni stracił panowanie nad samochodem i zjechał na tory. Uderzył w niego rozpędzony tramwaj. Pojazd przeleciał na przeciwległy pas ruchu. Tam uderzyło w niego nadjeżdżające auto.
Do szpitala trafił kierowca, który spowodował wypadek i motorniczy tramwaju. Zdaniem policjantów, to cud, że nikt nie zginął, bowiem jeden z samochodów został doszczętnie zniszczony.
Po wypadku zablokowane zostały dwa pasy ruchu w kierunku Śródmieścia. Ruch w tym miejscu był utrudniony.
(PAP/RM.FM/meg)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Policja oceniła , że to cud , dlatego należy jak najszybciej zgłosić ten fakt do kongregacji wiary , wydział cudów w Watykanie . Mnie interesuje jeszcze jedno jeżeli dobry i kochający ludzi Bóg zaplanował i zrealizował groźny wypadek , to kto Mu przeszkodził ubić kilku ludzi , czy aby nie szatan ?
Peugeot 406 kombi to mocne auto jak na standardy sprzed 15 lat. Kiedys, 10 lat temu, wjechalem takim autem w Corse, która wyjechala mi nagle z podporzadkowanej. Zatrzymalem sie niemal w polowie tamtego auta, kompletnie go demolujac. Duze szczescie, ze kierowcy Corsy i dziecku, które przewozil nic sie nie stalo. A u mnie - zderzak, lewa lampa, lekko zagiety blotnik i maska.
Gdyby ten bałwan(sprawca wypadku) jechał z dozwoloną prędkością ok 50-60 km/h i uwzględnił to,że na wszystkich mostach schładzanych od spodu przez aurę,(co nie jest tajemnicą) może wystąpić oblodzenie nawierzchni, nie było by takiej możliwości zaistnienia w/w zdarzeń.Ten wypadek to nie jest losowy przypadek.Ewidentna głupota kierowcy i brak zdolności przewidywania.
w gdańsku to była by wina motorniczego bo za szybko jechał bo na podjazdach i zjazdach szybkość to 15 km na godzinę i szybciej jechać nie wolno bo radar i po premi
USA-310 mln obywateli-435 kongresmenow, Polska -36 mln obywateli- 460 poslow, Posel RP pobiera z kasy panstwowej 12 razy minimalna krajowa, Wielka Brytania - 6 razy
Sliska nawierzchnia w stolicy podobno europejskiego państwa! Jak nie pracują sprawnie odpowiednie służby, to Gronkiewicz-Waltz- szufla do łapy i posypywać śliską jezdnie. Oczywiście "policjanty" jak zwykle-"że kierowca nie zachował odpowiedniej prędkości itd,itd" Powinien był się zatrzymać i wstrzymać ruch na moście, aż odpowiednie służby nie doprowadzą jezdni do porządku, a inteweniujących "policjantów" najlepiej montówką po baranich łbach
Dokładnie w tym samym miejscu 20 lat temu miałem podobny wypadek.Wcale nie jechałem szybko gdy wyczułem że nie panuję nad samochodem.Leciałem bokiem i w końcu się zatrzymałem przed słupkiem wysepki.Kilkadziesiąt metrów za mną jechał autobus i dokładnie zrobił to co ja ,czyli przekręcił się i leciał bokiem.W tym miejscu, przy takiej pogodzie to częste zjawisko.
AUTO zderzyło się najpierw z tramwajem, a potem z drugim, nadjeżdżającym z przeciwka SAMOCHODEM. To jak jest poprawnie ?????? W końcu auto czy samochód? a może piszmy Car !!!
szkoda tylko,że ten wariat nie zginął,bo przynajmniej jednego przygłupa byłoby mniej.Nalepiej,żeby te jełopy wpadali na drzewa wtedy nikt drugi na tym nie ucierpi
Strona z najlepszym humorem w internecie, starannie wyselekcjonowane kawały, wszystko po to by zapewnić najwyższy poziom rozrywki. Mocny humor, również ten czarny, to gwarancja dobrego samopoczucia. Zapodaj codziennie rano nową porcję betonów! wejdź na www.zapodajbetona.pl
no tak - przy 50/h nie dziwota, że go przerzuciło na drugi pas, przez tory tramwajowe...
Podobno Poniatowski należał do PIS-u w tramwaju na moście.
Ale światła mijania miał włączone?!Bo o włączeniu myślenia pewnie zapomniał...
Podobno przed pantografem pojawiła się mgła a potem brzoza.