Agencja AP udostępniła zdjęcia swojego fotoreportera Davida Guttenfeldera wykonane dla Magazynu National Geographic, z zamkniętej strefy wokół elektrowni atomowej Fukushima.
Elektrownia została zniszczona przez tsunami, wywołane przez trzęsienie ziemi w marcu 2011 roku. W obawie przed skażeniem tysiące ludzi zmuszonych było jak najszybciej opuścić swoje domy, zostawiając cały dobytek. Zobacz jak wyglądała strefa zero na kilka miesięcy po katastrofie. Te wstrząsające zdjęcia pochodzą z kwietnia, czerwca i lipca ubiegłego roku.
(ked)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
|
David Guttenfelder dla National Geographic Magazine
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Ale Polska glupia bierzac odpady z calej Europy...bedziemymiec odpadow, chrob, nie bedzie pieniedzy na magazynowanie tych odpadow, uni tez nie bedzie a polska bedzie miala swinstwo... Ale to idiotysm..!!!!
W zamian za udostępnienie technologii jądrowej w Polsce powstaną składowiska odpadów radioaktywnych z całej Europy. â Eksperci unijni orzekli, że wspólne magazynowanie odpadów jest dużo tańsze niż robienie tego osobno przez każdy kraj". Pod uwagę jest branych kilkanaście lokalizacji w województwach: kujawsko-pomorskim, wielkopolskim i in.(za Gazetą Pomorską, 19.02.2010). Zużyte pręty paliwowe przechowuje się ponad 1000 lat. Początkowo trzeba je chłodzić. Zatrucie wód podziemnych bardzo prawdopodobne. Pamiętajcie, że nic nie przetrwa 1000 lat: ani pojemniki, ani Unia z jej dotacjami, ani pokój w Europie. Za kilkadziesiąt lat pozostaniemy sami z problemem odpadów radioaktywnych.
Budowa elektrowni atomowej trwa 15 lat, eksploatacja 40 lat a wygaszanie (bez produkcji prądu) 110 lat (przykład: Calder Hall w Wielkiej Brytanii). Inne źródła podają, że wygaszenie reaktora w celu jego likwidacji trwa około 40 lat [Polski atom, nr 38/2009 (1391)]. To się nie opłaca. Elektrownie atomowe SĄ DOTOWANE z budżetów państw. 2)Elektrownie atomowe są mało wydajne. Jedna elektrownia atomowa (działająca w założeniach od 2020 roku) wyprodukuje mniej prądu niż kilka naszych dużych elektrowni wodnych i dużo mniej niż siłownie wiatrowe. W 2030 roku działające bloki atomowe będą produkowały o prawie połowę mniej energii elektrycznej niż siłownie wiatrowe. I dużo mniej niż elektrownie węglowe [Monitor Polski nr 2, Obwieszczenie Ministra Gospodarki z dnia 21.12.2009r , załącznik 2, tabela 14: "Moce wytwórcze energii elektrycznej brutto [MW]",ISAP, sejm.gov.pl. ]. Elektrowni atomowych by musiało być w Polsce około 12 - 15 żeby zastąpiły elektrownie węglowe.
Energia elektryczna ze źródeł odnawialnych w UE w 2008r: Norwegia 100 procent (nadprodukcja) całości konsumowanej energii, Islandia brak danych (ale w 2006r 100 proc i nadprodukcja), Austria 62 proc, Szwecja 50 proc, Łotwa 41 proc, Rumunia 28 proc, Turcja 17 proc, Niemcy 15,4 proc, Francja 14,4 proc, Wielka Brytania 5,6 proc, Polska 4.2 proc, średnia UE 16,7 proc. [EUROSTAT]. Widać, które kraje są najbardziej zacofane energetycznie. Między innymi te, które opierają się na energetyce jądrowej. Widać też, że energetykę kraju można w całości oprzeć na energii odnawialnej. Islandia planuje budowę kabla energetycznego do Europy aby sprzedawać nadwyżki energii. Zwiększenie udziału procentowego energii odnawialnej pozwoli na początku na zmniejszenie a potem uniknięcie przez Polskę kar za CO2. UE i tak zobowiązała kraje członkowskie do zwiększenia udziału energii odnawialnej do 20 procent. Jeśli tego nie zrobimy, zostaniemy ukarani. Energia atomu nie jest energią odnawialną. Warunki dla siłowni wiatrowych są w Polsce dobre w Wielkopolsce, na Kujawach, Pomorzu Zachodnim (śr. prędkość wiatru od 4,5 do 5 metrów na sekundę na wysokości 20 m.n.p. gruntu) i bardzo dobre w pasie wybrzeża (od 5 do 6 metrów na sekundę). Nowoczesne siłownie produkują prąd już od 2,5 metra na sekundę. Wiadomo, że siłownie są wyższe niż 20 metrów. Dla geotermii (produkcja prądu lub tylko ogrzewanie) znakomite w obrębie Niecki Podhalańskiej (temp. na wypływie 90 stopni, wydajność nawet 550 metrów sześciennych na godzinę) i dobre na Niżu Polskim (temp do 67 stopni, wydajność ok. 65 metrów sześciennych na godzinę, 95 procent zasobów wód termalnych Polski). Jest jeszcze hydroenergetyka (także ta mała, lokalna). Jeśli zaczniemy inwestować w energetykę jądrową to nie starczy na odnawialną. Kary za CO2 i tak już są nie do uniknięcia w najbliższych latach. Te 3-4% energii z elektrowni jądrowej nic nie zmieni.
Elektrownie węglowe można modernizować. Nowoczesne bloki w elektrowniach węglowych (pyłowych) wypuszczają do atmosfery o 90 procent mniej zanieczyszczeń niż te starego typu. I takie już działają np. w Bełchatowie. Zasoby węgla brunatnego w Polsce ok. 13 mld ton (przykładowo wydobycie w 1997r wynosiło 63 mln ton ). Czyli starczy go jeszcze na ok. 150 do 200 lat. Węgiel kamienny: 65 mld ton (wydobycie w 1997r 138 mln ton, w tym duża część na eksport)- trudniejsze wydobycie ale większa kaloryczność. Zmodernizowane elektrownie węglowe zrównoważą pobór w godzinach szczytu. Lub odwrotnie: źródła odnawialne mogą posłużyć do równoważenia poboru w godzinach szczytu. To zależy od przyjętej strategii. Duże oszczędności przyniesie też modernizacja sieci przesyłowych (i tak niezbędna) oraz wprowadzanie technologii oszczędzających energię.
Promieniowanie maleje wraz z kwadratem odległości. W razie katastrofy nawet 50 km odległości od elektrowni ma znaczenie (to że są za granicą, to nie argument).
ha ha oskara za to zdjecie ,,,,,,,,i nasze sietniaki planuja ruskie atomowe elektrownie ,,,,,hmm tak planuja przepedzic ludzi zeby sie potem wylegiwac ???? Swintuchy!!