Ekwadorski wulkan Tungurahua, znajdujący się w Andach, jest aktywny od 27 listopada - wciąż dochodzi o eksplozji i do atmosfery wyrzucane są olbrzymie ilości popiołu. Naukowcy alarmują, że aktywność wulkanu wciąż wzrasta.
W ciągu ostatniej doby doszło do kilku eksplozji, a chmura popiołu wulkanicznego unosiła się aż do czterech kilometrów ponad kraterem.
Wybuchom towarzyszyły drobne wstrząsy w najbliższym otoczeniu wulkanu.
Naukowcy przestrzegają turystów przed udawaniem się w okolice niespokojnego wulkanu.
Jak podają lokalne media, mieszkający w pobliżu wulkanu Tungurahua proszą o pomoc. Brakuje im przede wszystkim pożywienia dla zwierząt, gdyż rosnące na polach rośliny pokryte są popiołem wulkanicznym.
Wstrząsy towarzyszące erupcjom uszkodziły też okna i sufity budynków, w których mieszczą się szkoły.
(ib)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Wstrząsy towarzyszące erupcjom uszkodziły też okna i sufity budynków, w których mieszczą się szkoły. WTF?
MYSLAŁEM ŻE TO WYBUCH NOWEGO ODWRERTU GAZU ŁUPKOWEGO
normalna sprawa w koncu gdzies te cisnienie z ziemi musi wyjsc!!!!! a ci zaraz panika i ze niby 2012 debilizm!!!!
ilosc wyrzuconego dwutleku wegla z wulkanu klkakrotnie przekracza ,cała produkcje ze spalania ,oco wiec szaleja ekolodzy...proponuje zamknac wulkasn ,albo sie odwalic od dwutlenku wegla, zanieczszczania przy spalaniu wegla
GDZIE SĄ EKOLODZY! Dlaczego nie zamkną mu paszczy! Tyle dwutlenków emituje!
W okolicach wulkanów zawsze mieszka pełno ludzi (bo niby gleba żyzna). Ale czy rzeczywiście warto? Jak wulkany ożywają, to zaraz wielkie larum podnoszą, proszą o pomoc itp. Po co się tam pchają?