Kilkanaście strzałów oddał mężczyzna w supermarkecie w jednym z centrów handlowych w Katowicach. Został zatrzymany, nikomu nic się nie stało. Do zdarzenia doszło przed godziną 6 rano 7 grudnia.
- Agresję u 52-latka wzbudził prawdopodobnie brak obsługi na jednym ze stoisku w sklepie. Mężczyzna zaczął kłócić się z pracownikami i ochroną. Nagle wyjął pistolet, z którego zaczął strzelać - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską podkom. Jacek Pytel, rzecznik Komendy Miejskiej w Katowicach.
(PAP/msz/ked)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
W Polsce za kasami siedza takie damy ze nie ma sie ochoty na zakupy,nie maja ani usmiechu,ani podejscia do klienta,obsluguja nas ludzi jak za kare....
nastepny "emerytowany" policjant lub wojskowy? pytam sie kto daje pozwolenia lub dostep do broni palnej i kto nadzoruje ta kwestie?!
jestem za otwarciem sklepow z bronia moglibysmy sami rozliczac ekspoze rzadzacych
moze i za kasami siedza znudzone kobiety ale mimo wszystko nikt nie wspomnial nawet o jakiej kolwiek opice psychologa po takim zdarzeniu.dalj juz rozpisywac sie nie bede bo to swiadczy na kim sie skupia najwieksza uwage
Wariat. Ale kto normalny kupuje to badziewie z tesco lub innych rosmanów ?
A ja się pytam kto daje takiemu bałwanowi pozwolenie na broń ??!!
Znów po takim zdarzeniu chodzi o to aby ludziom zohydzić broń. A to nie broń strzela tylko człowiek. Prawda jest brutalna. Policja i ochrona jest źle wyszkolona. Ciekawe czy ten ochroniarz był emerytowanym milicjantem albo innym resortowcem. Nie można z tego przypadku uogólniać - koniec z bronią dla ludzi. Zwykli obywatele są gruntownie przebadani i nienadużywają alkoholu. Nie stanowią zagrożenia.
To są teraz dwie możliwości na zakupach: 1. Wołając nieobecną obsługę można zaliczyć "masażyk" pałkami przez ochronę i wycieranie petentem podłogi. 2. W celu zachęty to szybszego działania obsługi stoiska zawołać: "Ruszać się szybciej, bo strzelam!"
50-letni emeryt z bronią. karierę rozpoczynał pewnie w UB, a teraz głosuje na PO
Mnie kiedyś w Tesco zwyzywał od najgorszych jakiś facet, którego wcześniej grzecznie przeprosiłem chcąc przejść między regałami.... Ochrona to widziała, prosiłem o interwencję i ewentualne bycie świadkami po przyjeźdize policji. Panowi ochroniarze powiedzieli, że to nie ich sprawa, bo oni tu pilnuja towaru, a klienci to mogą sie nawet pozabijać a "oni kładą na to lachę".
szkoda mogl strzelac do .......i odetchnelibysmy z ulga
strzelać nie miał prawa. ale wkurzyć się - i owszem. jak się otwiera sklep całodobowy to należy zapewnić obsługę przez całą dobę!
No wot polska jakosc obslugi. Ja na jego miejscu skarzyl bym Tesco ale nie w Polsce bo to nonsens a w ich macierzystym kraju w Anglii. Juz sam fakt ze na skarge klienta zamiast pomoc wzywaja ochraniarzy swiadczy ze cos z nimi nie tak.