Specjaliści serią kontrolowanych eksplozji wysadzili wielki 60-metrowy komin Elektrociepłowni Megaten, na terenie dawnej Fabryki Samochodów Ciężarowych w Lublinie.
(PAP, wp.pl/tbe)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
"Wybuchy w Lublinie, runął 60-metrowy komin - zdjęcia" Co za IDIOTA wymyslil ten IDIOTYCZNY naglowek?????????????????
I z czego tu się cieszyć? Z tego że upadła kolejna polska fabryka i kilkaset kolejnych miejsc pracy poszło się j....ać?
Ja wiem, ze nie na temat, ale mam prosbe do tworcow wp. Bardzo chetnie wchodzilabym na wp i czytala, gdyby to forum bylo w innej formie. Strasznie mecza mnie oczy. Czy nie daloby sie zrobic czegos podobnego i przejrzystego jak na onecie?
Ludzie są chorzy. A dziennikarze szczególnie. Zdjęcia jakie przedstawiono nie są zdjęcami komina. Nie ma jak tu wstawiac zdjęć ale wy wszyscy jesteście durnie. Na zdjęciach przedstawiono co innego a mianowicie element systemu chlodzenia wody w obiegu. Ten wysadzony obiekt przemyslowy służył do obniżania temperatury wody chlodniczej w obiegu zamkniętym i nazywał się technicznie poprawnie CHŁODNIA KOMINOWA. Chłodnia kominowa ma za zadanie schłodzić temperature wody obiegowej . czyli dla wszystkich ktorych wiedza techniczna konczy sie na języku polskim i historii oraz politologii zadaniem zburzonej na zdjęciach CHłodni Kominowej jest obniżenie temperatury wody. Wy pieprzone polityki i dziennikarze.
W Lublinie tak dużo się dzieje że wyburzenie komina urasta do rangi wydarzenia
"Prąd" w przewodach dla elektrowozu jest na wysokości ok. 5 m, /elektrowóz ma 4,3 m wysokości/. Komin może mieć ok. 20 m wysokości a nie 60.
Jak go zwał, tak go zwał. Pamiętam tę budowlę charakterystyczną dla Zakladu, gdy mieszkałem na osiedlu awaryjnym na Mełgiewskiej 7/9 przy FSC w bloku nr 1. To moje dzieciństwo. Od 1961 do 1971, kiedy to przenieśliśmy się do Warszawy, a właściwie do Ursusa koło Warszawy. Pamiętam jak w Fabryce produkowano Żuki w różnych odmianach, montowano wspólnie z braćmi Czechami transportery opancerzone SKOT. No i w roku 1969 powstały prototypy małych ciężarówek i mikrobusów. Na te czasy miały one bardzo nowoczesne nadwozie. Dużą, panoramiczną szybę z przodu. Pas przedni, wlot powietrza i światła od Fiata 125 p. Trochę, albo więcej niż trochę - szkoda. Czy ktoś to pamięta? Bo jakoś nie widzę śladów tego w historii Zakładu. Nie ma tego w Internecie. Acha! Jeździł jeszcze 1 egzemplarz Żuka, ale taki większy. Jakoś tak 1,5 raza. Miał on już bliźniacze koła tylne, jak w większych ciężarówkach.
Zwracam uwagę nie jako pierwszy ze niedouczone redaktorki niedługo pomyla kon ia z kotem. Pozdrawiam i zniechecam do bazgrołów
W stanach jednoczonych Ameryki Polnocnej majac taki komin zrobil na tym biznes/atrakcja /a jeszcze go uruchomic sezonowo gwarancja 100% po prostu jest atrakcja/jak rowy,umocnienia,waly,skrawki morow i to mnie sie podoba,a u nas flacha i lacha ja robie parenasscie tysiecy zdjec z mojej kochanej POLSKIizapraszam moich sasiadow i przy piwku chwale sie moja OJczyzna
jak ten komin ma 60 metrow to ten facet co tam stoi musi miec niewiem ze 4 metry wzrostu
Jak go zwał, tak go zwał. Pamiętam tę budowlę, gdy mieszkałem na osiedlu przy FSC. W bloku nr 1. To było moje dzieciństwo. Od roku 1961 do 1971, kiedy to przenieśliśmy się do Warszawy, a raczej Ursusa koło Warszawy. Zatem mam sentyment do tego widoku. Do wspomnień, gdy w fabryce produkowano Żuki, montowano transportery opancerzone SKOT. No i prototypy nowoczesnych samochodów, mikrobusów i małych ciężarówek. Jak na rok 1969 do 1971, to miały one bardzo nowoczesne nadwozie. Duże, panoramiczne szyby z przodu, pas przedni, czyli wlot powietrza do silnika i światła od Fiata 125 p. Kto to pamięta? W historii Zakładu, w Internecie nie widzę śladów tego. Trochę, albo może więcej niż trochę - żal
To nie komin, to chłodnia! Chyba studentów jakichś wzięli do wp na wakacje;-)
Zwaliło się jak wieże WTC. Tylko to nie jest komin.
niby mamy komunę, ale nie taką jak kiedyś Kiedyś pisali - w Lublinie postawili 60 metrowy komin, a dzisiaj - runął...
nie zawołali Donka do remontu to dlatego runął.Przeciez on jest specjalistą od kominów.
bombardiera z krakowa zamkneli ale nastepcy nadal dzialaja