- W przerwie między obowiązkami, przed wyjazdem na patrol, po powrocie z wylotu, po zakończonej służbie - polscy żołnierze przebywający na misji w Afganistanie wybierają prezydenta - opisuje przebieg wyborów Anna Pawlak z sekcji prasowej PKW Ghazni.
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Po co Amerykanie organizują farsę?
Przecież wiadomo, że Afgańczycy i tak słuchają szefów klanów. USA próbują przekonać światową opinię publiczną o zmianach, które zaszły w mentalności autochtonów, a przecież to praca na pokolenia. Wprowadzanie demokracji lufami w tym rejonie nie przejdzie.
Czy angole?
beda na wybory dowozic afgancow autami pancernymi?
Sztuacja politzcyna na wiecie.
A pozatym proponowałbym przywrucić tym państwom dawne nazwy Historyczne.
Sytuacja polityczna na Świecie.
Okazało się, że mieszkańcy tego Państwa są zdolni do podejmowania odpowiednich i przemyślanych decyzji. Co Dżordżu W Buszu?
pewnie będzie więcej głosów niż uprawnionych
albo ze 2 miliony 'nieważnych' jak u nas?