To miał być tydzień, jak każdy inny. Ważna wizyta prezydenta w Katyniu, złożenie kwiatów, przemówienia. Tak wyglądało lotnisko w Smoleńsku na kilka godzin przed planowanym przylotem Tu-154M z polską delegacją. I nagle telewizje przerwały swoje programy śniadaniowe, podając niespodziewaną wieść o kłopotach prezydenckiego samolotu. Na razie tylko o kłopotach...
Zobacz pierwszą wiadomość:
Lech Kaczyński nie żyje. Katastrofa samolotu - 96 ofiar
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
koniec szopek
Na reszcie koniec tego cyrku. Telewizje chyba popadły w szał pogrzebowy i na własna ręke chciały pojednoczyc Polaków w prześciganiu się w informacjach. Ich wielkie przewidywania co do miliona osób w warszawie okazały sie 10 krotna przesada tak samo jak i w Krakowie. Widac, że ogromna wiekszość Polaków była po prostu znudzona i przesycona tym co sie wypraiwało w mediach. Dla mnie to był cyrk. Oczywiście zaluje ludzi którzy zgineli ale z robizli z tego kabaret. A zachód i tak sie na nas wypioł jak zawsze w historii.
Tragedia, ale w tvp juz przesadzili,
dobrych patriotow jest cala Polska.
"Nie ma co się nim przejmiować, bo i tak nie da nam gwiazdek generalskich"
To, że zaniedbania Biura Ochrony Rządu doprowadziły do dośmierci prezydenta i jego żony, to smutne, jednak oni zapewne byli poinformowani, że jest ciche przyzwolenie na lekceważenie bezpieczeństwa prezydenta, ale to, że te zaniedbania doprowadziły do śmierci 94 innych oóby, to wielkie draństwo, które powinno mieć koniec w prokuraturze.
Nareszcie
My zawsze przesadzamy w jedną lub drugą stronę. Można zwymiotować słuchając tych wszystkich pochlebców.