"W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój brat Lech wygra wybory prezydenckie. Byłaby to sytuacja nie do zaakceptowania przez polskie społeczeństwo" - tę obietnicę z wyborów z 2005 r. Jarosław Kaczyński spełnił dopiero 21 października 2007 r. (tzw. obietnica opóźniona).
Desygnowany na premiera 9 października 2005 r. Kazimierz Marcinkiewicz miał być premierem na całą kadencję, tymczasem swoje obowiązki pełnił do 14 lipca roku następnego. Zastąpił go oczywiście prezes PiS.
Lech Kaczyński tak w rozmowie z „Wprost” wspominał wybór polityka z Gorzowa: - W Polsce połowa premierów była, jak ja to mówię, z czapki. A on to w ogóle był... z czapki, którą nosił mój brat. - Zapomniał, że dzięki mnie przeskoczył z wagi średniej do wagi superciężkiej - dodawał z kolei prezes PiS.
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
No w sytuacji koalicji PO-PiS to była prawda
Ale nie w innej. Bo przecież premierem zostaje prezes zwycięskiej partii. W czym problem???
POpaprancy
POrąbany naród, POrąbana partia, POrąbany Tusk
CHCE WIEDZIEC !!!!!
NA CO ONI SĄ CHORZY TA CHOROBA SIE ROZWINEŁA WIDAĆ TO DZIŚ
- ZATEM 'NIECH ANIOŁOWIE ZAWIOZA ICH DO................;
To akurat bracia przygotowali. Co do interesmant..
z pewnością masz rację.
Kto to przygotował?
Jakby ktoś, komu polecono zrobienie tego rankingu interesował się polityką odpadłaby 1/3 zdjęć.
bezrpbocie
kiedyś człowiekiem bezrobotnym był ten co nie miał pracy, teraz bezrobotnym jest ten co jest zarejestrowany w urzędzie pracy. oto i cały fenomen spadku bezrobocia. Pozdrawiam m4n13k!!!
Powiedzcie pisiory swojemu pryncypałowi.
żeby przestał przewracać w gębie zębami, bo zauważyłam, że J. K. to tylko sztuczną szczęką rusza na posiedzeniu Sejmu i łypie tymi swoimi oczkami na boki.
Jak można wierzyć takiemu dwulicowemu człowiekowi.
Nie wiem jak to możliwe.
Prawda
NO przecież nie jest premierem.Słowa dotrzymał
Mimika
Jak obejrzysz archiwalia to zobaczysz że miał to od dawna.