Śnieżyce powodują utrudnienia w komunikacji, komplikując ludziom zakupy w przedgwiazdkowy weekend. W bazie lotniczej Andrews koło Waszyngtonu pługi śnieżne oczyszczały pas lotniska, aby mógł tam wylądować prezydent Barack Obama, powracający ze szczytu klimatycznego w Kopenhadze. Z powodu złej pogody Obama udał się stamtąd do Białego Domu samochodem, a nie jak zwykle śmigłowcem.
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Jak te kobity u nich myślą, najpierw wyjazd zrobić, a później czyścić furę.
.
damy sobie rade
w Bostonie dopiero zaczyna sypac ,tuprawie kazde auto ma napedna 4 kola
jednak odśnieżyli
już myślałem że wyląduje na okęciu
lol
pozatym pewno wsiadł w opancerzonego hummera
a jak wiadom dla tych samochodów zaspy sniezne to nic strasznego
Obama samochodem..
To przy takim sniegu, to powinien raczej smiglowcem, a nie samochdem.Cos z NIM nie tak po tej konferencji w Kopenhadze!
Co za ironia losu ...
... wracał ze szczytu klimatycznego dotyczącego ocieplenia klimatu a tu nagle śnieżyca i prawdziwa zima.