Defilada zakończyła się w Muzeum Wojska Polskiego, w którym z okazji Święta Niepodległości zorganizowano dzień otwarty.
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
dobry dzień, mimo złej pogody
Jestem daleko od stolicy, ale kiedy Prezydent organizuje polskie święta, czuję się pewniej jako Polak, bezpieczniej. Nie bardzo odpowiada mi ten szum związany z unią, głoszonymi sukcesami, których nijak nie odczuwam w swojej egzystencji. Nie ufam, po polskich historycznych doświadczeniach nikomu, żaden kraj nie był na tyle oddany by pomagać Polsce, ale tyle razy na nas napadano, niszczono. Nawet nie jestem za udzielaniem pomocy humanitarnej teraz. Polacy mają ogromne serca, pomagają np. Ukrainie. Oni to wykorzystują, ale się kiepsko rewanżują, wcale nie doceniają. W tym dniu odwołuję się do niepopularnych, staroświeckich haseł: Polacy, kochajmy nas, siebie, nasza historię i zadbajmy o nasze jutro, a unia, inni, niech sobie będą, bez euforii i popisów kto lepiej wypada w podlizywaniu się możnym. Nam potrzeba spokoju o serca, szacunku dla uniwersalnych wartości. To smutne, że nie co odpowiedzieć dziecku na pytanie: kogo ma naśladować. Bardzo smutne.