Symboliczne domino, które ma przypominać o wydarzeniach sprzed 20 lat, gdy w Niemczech upadał mur berliński, a w kolejnych krajach Europy - komunizm.
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
spojrzenie z Afryki...
Jak sie patrzy na to z Afryki, to wyglada to na zbyt kosztowna zabawe...Po co komu takie domino...A jakby tak czesc wydanych pieniedzy wyslac na ksiazki dla dzieciakow w szkole w Helocie? (Togo, byla kolonia niemiecka)
Wielki żal... Niemcy potrafili zrobić show i sprzedać swoją historię. A u nas prymitywne kartofle potrafią tylko popsuć wszystko. Rozliczymy was kartofle - już niedługo wybory! Nie liczcie na głosy Polaków !!!
domino...
dziwne jest życie, raz pod wozem , raz na wozie , wczoraj bylismy inni , dzis tacy usmiechnieci ....widzicie jak swiat sie zmienia...przedwczoraj agent, wczoraj prezydent, dzis bohater...i to w sercu naszego ukochnego sąsiadniego panstwa..niech zyje Unia Europejska:)
Ostatnia kostka
ciągle trzyma się mocno. Korea Północna? Chiny? Niskie podatki i niskie koszty pracy to jeszcze nie wolność.
pisobolszewia nie istnieje, nie ma żadnych zasług dla wolności
pisobolszewia ma zasługi w szpiclowaniu i oszczerstwach, w wolności NIE !!!
Dyrdymały.
Słyszeliście co powiedział Wałęsa? .......coś tam,coś tam a potem mniej więcej-"ale jak politycy będą opowiadac dyrdymały,co to oni zrobili to niewiem czy Europa się podniesie".Tu wstrzymał oddech i chciał jeszcze powiedziec-to ja z Dankom obaliłem ten mur.Niestety odebrano mu mikrofon.
Tusk chciał odłączyć Kaszuby od Polski i przyłączyć do Niemiec.
Tuż po udanym "zamachu stanu", inspirowanym przez min. Tuska, Wałęsę, Pawlaka i innych, czyli Nocnej Zmianie 04.czerwca 1992r.,w czasie obrad II Kongresu Kaszubskiego w dniach 12 - 14 czerwca 1992r w Gdańsku, w Domu Technika przy ul. Rajskiej 6, Donald Tusk, jako wiceprzewodniczący Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego, 13 czerwca wygłosił programowe przemówienie p.t. "Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne' Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza i Kaszub, które powinny zdaniem D.Tuska posiadać własny rząd, własny pieniądz i własne wojsko. Przemówienie to wywołało oburzenie ks. prof. Janusza Pasierba, posłów Alojzego Szablewskiego i Feliksa Pieczki, reprezentantów Wielkopolan i Górno-Ślązaków oraz wielu innych uczestników kongresu. Poseł Pieczka w odpowiedzi wygłosił poza programowe, piękne, patriotyczne kontr-przemówienie, podkreślając, iż oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem wobec polskiej racji stanu, ale i wobec interesu Kaszubów. Przypomniał też zebranym fragment hymnu kaszubskiego, który w języku polskim brzmi: ... nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub Polski". Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność, takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać ...Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski, tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem!. To są słowa Tuska.
Tusk chciał odłączyć Kaszuby od Polski i przyłączyć do Niemiec.
Tuż po udanym "zamachu stanu", inspirowanym przez min. Tuska, Wałęsę, Pawlaka i innych, czyli Nocnej Zmianie 04.czerwca 1992r.,w czasie obrad II Kongresu Kaszubskiego w dniach 12 - 14 czerwca 1992r w Gdańsku, w Domu Technika przy ul. Rajskiej 6, Donald Tusk, jako wiceprzewodniczący Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego, 13 czerwca wygłosił programowe przemówienie p.t. "Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne' Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza i Kaszub, które powinny zdaniem D.Tuska posiadać własny rząd, własny pieniądz i własne wojsko. Przemówienie to wywołało oburzenie ks. prof. Janusza Pasierba, posłów Alojzego Szablewskiego i Feliksa Pieczki, reprezentantów Wielkopolan i Górno-Ślązaków oraz wielu innych uczestników kongresu. Poseł Pieczka w odpowiedzi wygłosił poza programowe, piękne, patriotyczne kontr-przemówienie, podkreślając, iż oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem wobec polskiej racji stanu, ale i wobec interesu Kaszubów. Przypomniał też zebranym fragment hymnu kaszubskiego, który w języku polskim brzmi: ... nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub Polski". Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność, takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać ...Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski, tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem!. To są słowa Tuska.
Valesa przemówił
i wplótł słówko "dyrdymały". Jak to tłumaczono (dirdimalen ?)
Tusk chciał odłączyć Kaszuby od Polski i przyłączyć do Niemiec.
Tuż po udanym "zamachu stanu", inspirowanym przez min. Tuska, Wałęsę, Pawlaka i innych, czyli Nocnej Zmianie 04.czerwca 1992r.,w czasie obrad II Kongresu Kaszubskiego w dniach 12 - 14 czerwca 1992r w Gdańsku, w Domu Technika przy ul. Rajskiej 6, Donald Tusk, jako wiceprzewodniczący Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego, 13 czerwca wygłosił programowe przemówienie p.t. "Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne' Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza i Kaszub, które powinny zdaniem D.Tuska posiadać własny rząd, własny pieniądz i własne wojsko. Przemówienie to wywołało oburzenie ks. prof. Janusza Pasierba, posłów Alojzego Szablewskiego i Feliksa Pieczki, reprezentantów Wielkopolan i Górno-Ślązaków oraz wielu innych uczestników kongresu. Poseł Pieczka w odpowiedzi wygłosił poza programowe, piękne, patriotyczne kontr-przemówienie, podkreślając, iż oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem wobec polskiej racji stanu, ale i wobec interesu Kaszubów. Przypomniał też zebranym fragment hymnu kaszubskiego, który w języku polskim brzmi: ... nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub Polski". Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność, takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać ...Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski, tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem!. To są słowa Tuska.
Muru nie ma ...
...bedzie Euroland który narobi więcej bigosu niż STASI