Spłonął znany warszawski klub Jadłodajnia Filozoficzna. Jak poinformował Wirtualną Polskę rzecznik straży pożarnej zniszczenia są bardzo poważne, ale na szczęście nikt nie został ranny.
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
hehe
pewnie nie chcieli sie opłacać miastowym i sie zapruszyło...
teraz tylko
pozbyć się smrodu spalenizny i wprowadzić kilka poprawek i zrobić klub na styl popożarowy ;)
hehehhe i słusznie ciesze sie ze poszło to z dymem tam było jak na smietniku :) a smieci czasem sie palą hehehehehe Tylko niech nie remontują tego. Moge zaorac na własny koszt to miejsce i nasadzić burakó.
I bardzo dobrze ! Po co człowiekowi jakaś piwnica?
Człowiek za życia nie powinien się chować do jakiś lochów bez słońca jak Szczury? .Katakumby sa dla umarłych!
mają to w .............
hmm! czytam sobie te opinie i myślę ,że ludzie mają to co innym bliżnim stało się złego ,głęboko w d....e ! Ten polski typowy sposób myślenia : Jak mu żle to jest mi lepiej! byle nie było mu dobrze bo............tego nie daruję!!
ciekawy wystroj lokalu.
tylko, czy nie bedzie brudzic?
ciekawy wystroj lokalu.
tylko, czy nie bedzie brudzic?
Jadłodajnia
Dosyć dziadostwa i badziewia na Powiślu.Buduje się piękna częśc Śródmieścia,a na Zajęczej zaszczany syf obok 60-letnich baraków.Wstyd dla Warszawy.Artyści tej klasy powinni spotykać się niedaleko nad Wisła,pod mostem Świętokrzyskim.Ilość wypitego tu piwa poczuli by Gdańszczanie.
Mam.
Mam do tego stosunek iście stoicki.Nic mnie to nie obchodzi.